Niektóre słowa mają zdumiewająco spokojne życie.
Nie muszą być niczym szczególnym. Nie chcą stać się nagłówkami. Nie ma ich w słowniku i nie myślą: dziś stanę się sławny. Po prostu wykonują swoją pracę.
- HALO wita kogoś przez telefon.
- NIC oznacza nic. Naprawdę nic.
- MOŻE pozostawia wszystkie możliwości otwarte.
- FALA od wieków robi dokładnie to, co robią fale.
- SŁOŃCE przypomina, że Bałtyk w lipcu może nagle wyglądać jak Włochy.
Siedzą z nami przy stole śniadaniowym, wiszą gdzieś między drzwiami wejściowymi a torbą plażową, albo znikają z wzruszeniem ramion w kolejnej rozmowie.

Dopiero gdy zaczęliśmy budować Kasztel, zauważyliśmy, że te słowa od dawna zawierały wszystko, czego można sobie życzyć od dobrego imienia.
Są krótkie. Brzmią pięknie. Mają charakter.
I opowiadają historię, zanim jeszcze zostaną wydrukowane na tkaninie. Dlatego nie musieliśmy ich wymyślać. Musieliśmy je tylko zabrać ze sobą.